BUDAPESZT – SUBIEKTYWNY PRZEWODNIK

Budapeszt był naszym pierwszym przystankiem w drodze do Azji i Australii. Jeden dzień to definitywnie za mało, żeby dostatecznie nacieszyć się urokami miasta, ale wystarczająco, żeby spokojnie przejść się brzegiem Dunaju, skosztować tradycyjnych potraw i porobić kilka zdjęć. 
Nasz dojazd z Wrocławia był trochę męczący – najpierw pociągiem do Krakowa, a potem autobusem Eurolines do stolicy Węgier. Teraz pewnie wybralibyśmy Polskiego Busa do Warszawy i przelot Wizzairem. Cenowo wyszłoby dość podobnie, ale na pewno zaoszczędzilibyśmy kilka godzin. Tanich miejsc noclegowych jest mnóstwo, cenowo Budapeszt nie odbiega od polskich cen. 
Widoki jakie zapamiętaliśmy z europejskiego Budapesztu stanowiły ogromny kontrast z tym, co czekało nas dzień później w Bangkoku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *