BOLONIA I RIMINI

Rimini miało być dla nas tylko punktem przesiadkowym w drodze do San Marino, jednak piękna pogoda, piaszczysta plaża i typowo turystyczny klimat sprawił, że jedną z najprzyjemniejszych części naszej podróży było kilkugodzinne wylegiwanie się na tamtejszej plaży. 

Ceny w Rimini są dość przystępne, a ilość turystów głównie z Rosji i z Polski ma swoje odbicie w polskojęzycznych kartach dań, obsłudze o typowo słowiańskiej urodzie, a nawet gdzieniegdzie kilkujęzycznych napisach na tablicach informacyjnych.
Klimat typowo wakacyjny, więc dla samej plaży i czystego morza na pewno postaramy się tam wrócić.

Do Wrocławia wracaliśmy z Bolonii. Miasto jest już dobrze nam znane i chyba zawsze będzie się nam kojarzyło z dziwnymi noclegami (od chodnika w parku, dworca kolejowego, ławki pod dworcem, na luksusowym miejscu leżącym na lotnisku skończywszy). Chociaż na drzwiach lotniska widnieje napis, że jest ono zamykane od 23:00 do 4:00 udało nam się przenocować na wygodnych leżakach na piętrze i nikt specjalnie nie interesował się ani nami, ani koczującymi z nami innymi turystami. Jest to fajna opcja tym bardziej, gdy lot powrotny jest we wczesnych godzinach rannych.

Część 1 Ibiza

Część 2 San Marino

Bolonia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *