MAŁA WIOSKA W ANDACH

Marco
to mała wioska w Andach, którą dość ciężko znaleźć na mapie. Jedynym
sposobem dotarcia do niej jest albo własne terenowe auto lub złapanie
okazji. Położone jest 3461 m.n.p.m, otoczone przepięknymi, malowniczymi
dolinami, łąkami, jeziorami. 
W Marco jest 14 dzielnic (generalnie dzielnica to kilkanaście domków ulepionych z adobe usytuowanych wzdłuż jednej ulicy), a każda z nich za punkt honoru przyjęła sobie wybudowanie małej kapliczki. Mszy i nabożeństw się tam nie
odprawia, natomiast wszelkie zabawy z alkoholem – jak najbardziej.

Miło zaskoczył nas fakt, że zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci przez mieszkających tam naszych rodaków. Magda i Robert (http://misjarodzina.pl) oraz Michał i Edyta wraz z dziewczynkami – Martynką i Sarą (http://rodzinkamisyjna.pl/)
sprawili, że czuliśmy się jakbyśmy odwiedzali starych znajomych.
Wspólna Msza Święta (po hiszpańsku) i kolacja pozwoliły nam poznać
życie w Peru od strony osób, dla których stało się ono drugą ojczyzną.
Dowiedzieliśmy się, że ich
działalność w Marco to nie tylko ewangelizacja, ale także pomoc
najuboższym, organizowanie czasu wolnego dzieciom, wkład w ich edukację. Był
to jedna z najbardziej inspirujących momentów naszej podróży. Na własne
oczy mogliśmy zobaczyć co znaczy żyć z pasją, odkładając na dalszy plan
dobra materialne i wygody, czerpiąc radość z pomocy innym. Faktem jest,
że wymaga to wielu wyrzeczeń i odwagi, ale każdy pojedynczy uśmiech
dziecka przynosi ogromną satysfakcję. 

Pobyt w Marco to ostatni etap naszej podróży po Ameryce Południowej. 
Nasza droga powrotna na tzw. „wariackich papierach” to już temat na osobny post.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *